Ale o co chodzi?
: 03 kwietnia 2023, 12:21
Alternatywna komunikacja zajmuje mnie od dobrych 10 lat. Wiele z technologii przetestowałem i stwierdzam, że na razie niewiele z rozwiązań działa. Wszystko zaczęło się od gotenna.com polecam popatrzec na mapy. Wygląda pięknie, ale zamknięty system.
Jednak ludzie widząc że wojna się zbliża rozumieją, że jakoś komunikowac się trzeba. Komunikacja musi 'spinać' wiele rzeczy. np. miec dość dużą bazę ludzi, którzy piszą. Nie chodzi o to by rozmawiac w swoim gronie. Bo wiadomości może mieć urzędas, albo kierowca tira. Kwestia prądu i zasięgu. Oraz wygody. Zgrabiałymi palcami ciężko nosić coś co sklejone jest kablem usb i musisz byc delikatny by czegoś nie rozkwasić. Nie będziesz tez zasilać kilku urządzeń na raz kiedy idziesz w konwoju czy jestes padniety po całym dniu marszu i chcesz tylko wysłac notkę do rodziny czy dowiedzieć się gdzie rozdają wodę z beczkowozów. Zupełnie inaczej używamy też węzłów. Możemy oczywiście postawić maszty na wysokich budynkach, ale co z nimi będzie po bombardowaniu?
Ideałem jest zatem urządzenie, które jest uniwersalne, wygodne, ma niesamowite zasilanie i da się odczytać i wysłać wiadomość. podobne do Notkia https://hackaday.io/project/185645-notk ... ge-planned czy WiPhone https://hackaday.io/project/159811-esp32-wiphone . Takie urządzenie nie istnieje. Ale musk i tmobile a także motorola powoli zaczynają tworzyć łączności satelitarne gdzie mamy zwykły internet, wszelkie komunikatory i newsy a jednocześnie jest to niewielkie lub wręcz wbudowane w telefon (Qualcom w 2023 roku zapowiada sprzedaż gotowych płytek/modułów satelita-gsm-bt-wifi do telefonów komórkowych). Na razie takie rozwiązanie jest drogie, ale efekt skali może to zmienić. Ideałem było by by urządzenie pozwalało na ładowanie czymkolwiek (step-up-down od 0.5V do powiedzmy 13V) mające ekran , klawiaturę i modem na wszystko co jest dziś dostępne (od irda, dzwiekomodem , po sdr) Należy też zrozumiec przepustowość i ilość ludzi, która może się tym komunikować. To nie są duże ilości.
Ale nie ma co marudzić, tylko trzeba to po prostu zrobić. Szukać ludzi. Dobrym początkiem jest np. hackerspace. Niestety moje doświadczenia z krótkofalowcami sa negatywne. Nie sa to osoby pomocne jeśli dowiedza się, że nie chcemy tworzyc sieci na pasmach bez licencji. Wysyłałem mnóstwo listów i byłem na spotkaniach. Zawsze kończyło się tak samo.
Jednak ludzie widząc że wojna się zbliża rozumieją, że jakoś komunikowac się trzeba. Komunikacja musi 'spinać' wiele rzeczy. np. miec dość dużą bazę ludzi, którzy piszą. Nie chodzi o to by rozmawiac w swoim gronie. Bo wiadomości może mieć urzędas, albo kierowca tira. Kwestia prądu i zasięgu. Oraz wygody. Zgrabiałymi palcami ciężko nosić coś co sklejone jest kablem usb i musisz byc delikatny by czegoś nie rozkwasić. Nie będziesz tez zasilać kilku urządzeń na raz kiedy idziesz w konwoju czy jestes padniety po całym dniu marszu i chcesz tylko wysłac notkę do rodziny czy dowiedzieć się gdzie rozdają wodę z beczkowozów. Zupełnie inaczej używamy też węzłów. Możemy oczywiście postawić maszty na wysokich budynkach, ale co z nimi będzie po bombardowaniu?
Ideałem jest zatem urządzenie, które jest uniwersalne, wygodne, ma niesamowite zasilanie i da się odczytać i wysłać wiadomość. podobne do Notkia https://hackaday.io/project/185645-notk ... ge-planned czy WiPhone https://hackaday.io/project/159811-esp32-wiphone . Takie urządzenie nie istnieje. Ale musk i tmobile a także motorola powoli zaczynają tworzyć łączności satelitarne gdzie mamy zwykły internet, wszelkie komunikatory i newsy a jednocześnie jest to niewielkie lub wręcz wbudowane w telefon (Qualcom w 2023 roku zapowiada sprzedaż gotowych płytek/modułów satelita-gsm-bt-wifi do telefonów komórkowych). Na razie takie rozwiązanie jest drogie, ale efekt skali może to zmienić. Ideałem było by by urządzenie pozwalało na ładowanie czymkolwiek (step-up-down od 0.5V do powiedzmy 13V) mające ekran , klawiaturę i modem na wszystko co jest dziś dostępne (od irda, dzwiekomodem , po sdr) Należy też zrozumiec przepustowość i ilość ludzi, która może się tym komunikować. To nie są duże ilości.
Ale nie ma co marudzić, tylko trzeba to po prostu zrobić. Szukać ludzi. Dobrym początkiem jest np. hackerspace. Niestety moje doświadczenia z krótkofalowcami sa negatywne. Nie sa to osoby pomocne jeśli dowiedza się, że nie chcemy tworzyc sieci na pasmach bez licencji. Wysyłałem mnóstwo listów i byłem na spotkaniach. Zawsze kończyło się tak samo.